Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.
Witamy jest, 23/11/8700 15:11:46 + Twój Profil             
 
 


Rozdziały
- Wstęp
- Dlaczego Dolomity?
- Mapa
- Nasz dojazd
- Schr. XII-tu Apostołów
- Dookoła pięciu jezior
- Dookoła Pietra Grande
- Na Cima Groste
- Dolina Val Genova


Szybki link
- Strona główna
- Aktualności
- Relacje
- Galerie
- Przewodnik
- Forum

- O nas
- Oferta
- Kontakt


Autor : Piotr Paprzycki
 
Nasze trasy - Dookoła pięciu jezior
 
Trasa dookoła pięciu jezior "Giro dei cinque laghi" w Masywie Presanelli to dość łatwa trasa z jednym meczącym podejściem. Typowa ceprostrada, której rozpoczęcie ułatwia kolej linowa wywożąca masy turystów z Madonna di Campiglio na boczny szczycik Palon (2123m).

Początkowy spacer do jeziora Ritorto daje w słoneczny dzień możliwość podziwiania imponującej panoramy na masyw Brenty, który leży dokładnie po drugiej stronie doliny Rendena. Jeśli chmury nie są zbyt gęste, wyłaniające się z nich postrzępione "cimy" są szczególnie imponujące - jak na zdjęciu obok.

Od rozrywkowego jeziora Ritorto półgodzinne podejście, potem trawersujemy po stokach Monte Nambrone przez przepastne głaziska aż do ukrytego w gęstej mgle jeziorka Lambin. Następnie mijamy duet jezior o śmiesznych nazwach Seroldoli i Gelato (permanentnie przez nas skracane na Jezioro serdeli). Na długiej i krętej ścieżce (choć bez utraty wysokości) muszą być piękne widoki. Nawet teraz pośród gęstniejących chmur widok zębatego muru Dolomitów jest niesamowity.

Tutaj aura nieco łaskawsza, jednak nawet w słonecznych promieniach Lago Gelato nie dorównuje pięknością Pięciustawom. Ogólnie szlak wydał nam się ciekawy, ale nie porażający - chyba z powodu kiepskiej pogody. Minąwszy kilka pomniejszych jeziorek schodzimy powoli przez lodowcowe progi ku Madonna di Campiglio.

 Wobec kompletnego bałaganu w oznaczeniach szlaków turystycznych jedynym ratunkiem dla zrozpaczonych wędrowców staje się wyrafinowane oznaczenie naturalne (jak obok).
Droga przez leśne jagodziska sprowadza wreszcie do Lago Nambino - jeziorka ze schroniskiem, które komercyjną atmosferą trochę przypomina Morskie Oko. Schodząc jeszcze niżej mijamy farmę
(czy też szkółkę) hodowli psów zaprzęgowych. Nieco nieswojo czujemy się słuchając dzikich wyć i mijając kilkadziesiąt wilczych oczu obserwujących nas podejrzliwie spod swoich bud. Czy aby są na łańcuchach?

Bardziej obfita w widoki i przygody okazuje się wyprawa w bok od Lago Ritorto przez przełęcz Falcoletta do szałasu Valchestria. Kiedy tylko zagłębiamy się w szlak pomiędzy morenowe zwaliska, natychmiast tracimy z oczu znaki szlaku. Krążymy ku górze "na czuja" co chwila mijając innych turystów, którzy obrali akurat wariant w przeciwną stronę, co powoduje uwagi zrozumiałe nawet bez znajomości włoskiego.

 Docieramy wreszcie na przełęcz Facoletta, gdzie piękny widok wynagradza nam trudy i niepokój. Na zdjęciu widoczna spowita w obłoki, południowa część łańcucha Dolomitów Brenty.

Oczywiście na przełęczy definitywnie gubimy szlak i schodząc ku trawiastej hali nie staramy się już nawet szukać ścieżki. Na przełaj, omijając co większe urwiska i stado erotycznie nastrojonych krówek trawersujemy na stok porośnięty rododendronami.

Wreszcie zniecierpliwieni ruszamy po prostu w dół (to jedyny pewny kierunek) - niektórzy skutecznie zjeżdżają na tyłku po rododendronach inni drobią krok za krokiem (dość tu stromo). Docieramy na przepiękną łakę, na której można wygrzewać się we wrześniowym słońcu i leżąc oglądać panoramę Dolomitów jak dekorację w wielkim teatrze. Tuż obok, pośród torfowiska i małych kałuż sączy się strumyk.

Jeszcze jeden rzut oka na przebytą drogę i schodzimy.
Aby najszybciej powrócić stąd do dolin trzeba teraz znowu pędzić do kolejki na Palon. Tym razem gnamy z wywieszonymi językami ku Lago Ritorto. Bliżej końca szlak przechodzi (dosłownie przez drzwi) przez stary rozwalony szałas a widoki nadal zajmujące.

.

Kładka przy powrotnej drodze umożliwia odpoczynek dla zmęczonych stóp. Ale złośliwi koledzy szczególnie długo ustawiają ostrość aby nas trochę ochłodziło. Zzimna wwoda..

 
   
wstęp  |  1  |  2  |  3  |  4  |  5  |  6  |  7  |  8
Strony przygotował Michał Kalisz
Regulamin Cookies
Ciekawe strony o górach
Beskidy - Noclegi, Kwatery - Ustroń, Szczyrk, Wisła         Góry w Polsce