Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.
Witamy jest, 23/10/2017 22:30:54 + Twój Profil             
 
 

Szybki link
- Strona główna
- Zima
- Aktualności
- Artykuły
- Przewodnik
- Przewodniki
- Relacje
- Filmy
- Forum

- Biura podróży
- Oferty wyjazdów
- Wyprawy
- Kwatery
- Hotele

- Galerie
- Tapety
- Strony WWW

- O nas
- Oferta
- Kontakt


Ten dział dopiero powstaje nie wszystkie informacje muszš być precyzyjne Michał Kalisz


Najświeższe informacje praktyczne dotyczące pobytu w Dolomitach w sierpniu 2004.

1. Sposób dojazdu
Dzień 1 lądujemy w Wenecji: autobus EuroLines z Krakowa w dwie strony 426 zł wyprawa organizowana była z Warszawy, a cena ze Stolicy była tak abstrakcyjna, że opłacało się dojechać do Krakowa Expresem, bo wyszło i tak taniej. Czas jazdy 18h. Z Wenecji pociąg do Calalzo (wariant najlepszy cenowo i widokowo) >7euro (2,5h ~130km).

W Calalzo są 2 markety: deSpar i Lidl.
Lidl jest większy i tańszy:
  • woda 0,17eu
  • czekolada 0,5eu
  • ser żółty 6-10eu/kg
  • ser w plasterkach typu Hochland 0,6-2eu/paczka=10 plasterków
  • konserwy: tylko tuńczyk w różnych odmianach 0,4 - 2 eu / puszka (100-250g)
  • mleko w kartonie 0,5eu/litr
  • jogurt 200ml 0,4-1,5eu
  • chleb tostowy (innego nie ma i nie będzie w całych dolomitach): 0,5-1,5eu/szt=400g
  • kajzerki 3eu/kg czyli ok. 0,3eu/szt
  • makaron 0,5-3eu/paczka=500g
  • sos knorr 1,2eu/torebka/na raz na 2 osoby
  • sos typu noName 0,6eu/torebka
  • wino w kartonie 0,5-1,5eu/litr
  • wino w butelce 1,2 - naście eu/butelka 0,7l
  • piwo Pilzener 2eu/puszka 0,5l
  • piwo typu noNameSikacz 1eu/puszka0,5l, butelki trochę tańsze (-0,2eu)
  • naboje do campinggaz = jak u nas 5/8eu nabój 250/450g
  • lody na sztuki: w marketach brak, poza: 0,6 - szkoda mówić eu / szt
  • solero exotic 0,8-1,5 eu w zależności od miejsca
  • film Agfa 36/200 to wydatek ~5eu/szt
  • baterie paluszki 4eu/4szt (inaczej nie można)
Dla zmotoryzowanych:
parkingi poza Cortiną wszędzie darmowe, w dużych ilościach, pod każde niższe schronisko można dojechać nawet Seicento (dla miłośników hardcoru). Paliwo
  • diesel: 0,9 eu/l
  • bezPb95: 1,2 eu/l
Dla niezmotoryzowanych:
Jedyny słuszny DolomitiBus, bilety są kilometrowe:
  • 5km = 0,8eu
  • 12km= 1,2eu
  • 20km =1,65eu
  • 40km =2,8eu
u kierowcy są 2 razy droższe, można kupić bilet tygodniowy za 10 eu i jeździć wszystkimi DolomitiBus w tym okresie. Autobusów jest strasznie mało, ale szybko orientujemy się dlaczego: oprócz naszej grupy za każdym razem jedzie jeszcze max 3-5os na 40 osobowy autobus. Pomocne może być przed wyjazdem druknięcie rozkładu autobusów zdaje się, że jest na www.dolomitibus.it bo na miejscu jego dostanie graniczy z cudem.

Noclegi:
noclegi w schroniskach to 12 - 23 (rif.Dibona) eu/os kempingi to 5-8eu/os + 4-6eu/namiot standard mocno zróżnicowany nawet przy tych samych cenach ceny w schroniskach:
  • kawa 1-1,6eu/filiżanka
  • herbata 1,5-2,5eu/kubek
  • pocztówka 1eu/szt
  • kawałek ciasta 3eu
  • spagetti 8eu/porcja (raczej mniejsza niż większa)
  • obiad nomalnej wielkości 12-15eu
  • woda 2,5/1,5l (wariactwo)
  • czekolada 1,5 eu/filiżanka
  • pamiątka typu wystrugany patyk 5eu
  • szkatułka z nazwą schroniska 15-20eu
Niespodzianka dla tych co jeszcze w Dolomitach nie byli: otóż czasem wolno jeść własne jedzenie, ale trzeba za to zapłacić 2-5eu, w zamian dostajemy np. sztućce i stolik z obrusem i serwetkami :-) ale częściej spotykamy tabliczkę typu NO PIC NIC / NO PICK NICK/ NO PIKNIC, albo jak jeszcze inaczej wydaje się wam że można to napisać: TANK YOU Bo tak się składa, że moje doświadczenia z 1-go pobytu w Dolomitach mówią, że Włosi to kompletni ignoranci jeśli chodzi o języki i po angielsku nie znają 10 podstawowych słów. Jak wam się wydaje, że bilet to ticket to już lepiej powiedzcie "uno bilet" bo po włosku bilet to bigletto. :-) prędzej załapią.

Kolejki - dziki zachód - od 3,8eu w 1 stronę na Marmoladę (z 2100mnpm na 2650mnpm) do 20 eu z Tre Croci na Monte Cristalo (z ~1800mnpm na 3000mnpm). Każda należy do kogo innego więc 300m pżewyższennia może kosztować nawet 10eu (z passo di Fedaia) choć idzie się o 15 min dłużej niż jedzie...

Aktualne warunki:
Wszędzie dało radę wejść bez raków i czekanu, choć trochę śniegu leży zwłaszcza na Marmoladzie tu droga przez lodowiec klasycznie wymaga sprzętu, ferratą przez przełęcz Marmolada idzie się spory kawałek po śniegu, ale o małym kącie nachylenia (dojście do ferraty) za przełęczą śnieg jest w jednym miejscu całkiem płaskim i jest go może ze 20metrów, na szczycie lodowiec tylko po jednej stronie
-obok Misuriny przed przełęczą Diavolo kilka dużych pól śnieżnych nie wymagających sprzętu
-Tofany właściwie bez śniegu (nielicząc szczelin, ale nie ma tam potrzeby zaglądać)
-Monte Cristalo, Monte Antelao - całkowicie bez śniegu
-temperatury standardowo Marmolada +2, Cristalo +5

ostatnie 2 tyg były raczej pochmurne, jak ma padać to chmurzy się ok 12 i pada ok 15, cały region był pod wpływem burz, które występowały między pasmami, ale dało się je słyszeć wszędzie, wszechobecne w nocy błyskawice przy rozgwieżdżonym niebie. Wiatr praktycznie 0, nawet na przełęczach. Trochę wieje na szczytach ale co to za wianie...z 5-7m/s. Prognozy mówiły w każdym razie że wiatru brak zachmurzenie średnie i duże. Jak się wyszło na 2700mnpm to było piękne słońce i chmury w dole.

Biwaki i namioty
w masywie Cristalo na ferracie Dibona w chatkach z I wojny światowej można było nocowac na karimatach, w jednej były raczej mało wygodne prycze (raczej też z I wojny) kilka konserw na stole, świeczka i cukier. Przy okazji cena kolejki na Cristalo to 10eu+10eu, więc m poszliśmy piechotą. Nie polecam. Po takim piargu robienie 700m przewyższenia to koszmar: jeden krok do przodu i pół zjeżdżasz. A na górze jak na kasprowym, panie z pieskami, dzieci i schronisko przypominające McCoś (nie tyle z wyglądu co z atmosfery i obsługi).

Nie mieliśmy żadnych przygód z Włochami bo rozsądnie wybieraliśmy miejsca. Wiadomo, że nie można spać w parkach, poza tym nie wolno biwakować co w ich rozumieniu oznacza spać pod namiotem w jednym miejscu więcej niż jedną noc. Ale spotkaliśmy Polaków, którzy strasznie narzekali, że straszyli ich carabinieri i krzyczeli, a jak się potem okazał rozbili się na parkingu obok schroniska - głupota nie boli, ale przeszkadza, jak goście hotelu/pensjonatu/schroniska cię nie widzą to nawet jak właściciel terenu cię widział to ci nic nie powie. Wie że na tobie nie zarobi, ale nie pozwoli aby inni jego potencjalni klienci zastanawiali się dlaczego oni mają płacić a ty nie.

spisał Piotr.
Strony przygotował Michał Kalisz
Regulamin Cookies
Ciekawe strony o górach
Beskidy - Noclegi, Kwatery - Ustroń, Szczyrk, Wisła         Góry w Polsce